„puść smoczek – mleczko”
środa, lipiec 25th, 2007Jeszcze tydzień i Nasze Jajo skończy roczek! Szkoda tylko, iż tą znamienną datę będziemy spędzać na obczyźnie. Greifswald zbliża się bowiem nieubłaganymi krokami, 2 sierpnia mamy wyznaczony termin. Urodzinki naszego Orzełka spędzimy z rodziną i przyjaciółmi w sobotę, już zaczęliśmy dmuchać balony i szykować prezenty
Z ciekawostek: Jajo nauczyło się naśladować śmiech! Kiedy słyszy, że ktoś się głośno śmieje od razu sam zaczyna, ale z jakim popisami, jak głośno… Rewelacyjnie reaguje na polecenie „puść”. Zabawnie wygląda, kiedy bawi się smoczkiem i usłyszy prośbę „puść smoczek – mleczko”, od razu wyciąga go łapką i otwiera szeroko buźkę do jedzenia. Kiedy indziej z kolei Nobciu je w najlepsze obiadek, aż nagle znajduje rączką smoczek. Szybko pakuje go do buźki i na siłę jak najwięcej zasysa, wiedząc, że zaraz będzie „puść smoczek” i znów łyżka z zupką. Wygląda to ślicznie.
Dalej walczymy z biurokracją szpitalną, jestem po rozmowach z działem finansowym Akademii Medycznej. W piątek idę po ostatnie podpisy do lekarzy Nobcia i zanosimy podanie do dyrektora naczelnego. Miejmy nadzieję, że wyrazi zgodę na ten feralny VER w Centrum Zdrowia Dziecka. Jedyną alternatywą zostałby wtedy Bytom, ale to w Warszawie mają najlepszy sprzęt, czego niestety nie da się tego powiedzieć o wychowaniu lekarzy.

