Kijek
piątek, sierpień 24th, 2007Klilka dni minęło, od kiedy wróciliśmy do domu, a znowu jesteśmy pochłonięci Nobciowymi sprawami. Orzełek u dziadków (jak sami mówili) wybawił się, wygugał, wyturlał. Był w bardzo dobrej formie, dzięki czemu i my mogliśmy się cieszyć naszym wyjazdem. Udało się odpocząć i naładować akumulatory, co jak się okazało po powrocie bardzo się przydało…
Byliśmy na szczepieniu i niestety okazało się, iż Grzybek nie przybiera na wadze, a co gorsze schudł. Waży 7840g, a przecież było już 8 kg w dziewiątym miesiącu. Jest poniżej 3 centyla i jak na 13 miesięcy troszkę więcej się Mu należy! Musimy znowu robić badania na mocz, morfologię, usg brzuszka, by wykluczyć jakieś zmiany. Zajmiemy się tym po operacji, niestety teraz nie zdążymy. Przez dwa kolejne poranki staraliśmy się złapać siuśki Orzełka organizując 3 godzinne sesje wpatrywania się w siusiaka, ale jak na złość nic nie chciał zrobić.
Z innych wieści – Odwiedziła nas wczoraj Pani z Polskiego Związku Niewidomych z Bydgoszczy, gdzie rusza program dla maluchów ”Pokażmy świat dziecku niewidomemu” Nobuś przywitał się popisowo wielkim uśmiechem i turlaniem w wózku
Dzięki organizowanej akcji do Norbercika (tylko do niego, nikt inny się nie zapisał z okolic Gdańska) będą przyjeżdżać co jakiś czas terapeuci w celu oceny jego rozwoju, oraz udzielenia praktycznych porad w dążeniu do samodzielności naszego Jaja. Niestety w Gdańsku, a nawet w Trójmieście nie ma organizacji, która mogłaby zaproponować wszechstronną pomoc dla maluchów z problemem takim jak nasz.
Dzwoniłam dziś po raz kolejny do Centrum Zdrowia Dziecka w sprawie terminu badania potencjałów widzenia. Wyznaczono nam date przyjęcia na oddział na 16 października, będzie tam dobę lub dwie. Zaś 22-26 będziemy ośrodku dla dzieci niewidomych w podwarszawskich Laskach na turnusie rehabilitacyjnym. Wygląda na to, że druga połowa października będzie bardzo Warszawska.

