Radosny Nobciu
wtorek, grudzień 11th, 2007Nobulek pierwszy raz tak dobrze zniósł narkozę, cały dzień jest w przyzwoitej formie. Śpiewa, gaworzy i się turla.
Jeśli chodzi o sam zabieg, to można powiedzieć, że szwy są wyciągnięte. Został, co prawda minimalny kawałek, którego nie dało się usunąć, ale nie powinien przeszkadzać (podobny pozostał w prawym oczku po ostatniej operacji). Zaskoczyliśmy się za to wiadomością, iż wyciągnięte zostały zaledwie dwa szwy, choć wiedzieliśmy o trzech. Wg pani doktor jeden samoistnie pękł i wypadł. Jakieś trzy tygodnie temu, nagle pojawiła się ropka w okolicy tego szwu, a po podaniu antybiotyku znikła, jak widać razem ze szwem. Poza tym zbadane zostało ciśnienie wewnątrzgałkowe i na szczęście nie jest wysokie. W oczku lewym nawet za niskie. Też nie dobrze, ale cóż, cieszymy się, że jesteśmy w domku i to w tak dobrej dyspozycji.

