Archive for wrzesień, 2009

Nobciowe wieści

poniedziałek, wrzesień 28th, 2009

Sporo czasu minęło od ostatniego wpisu, ale zaraz nadrobimy zaległości :) Co najważniejsze, wydaje się, że synek zaakceptował przedszkole. Dobrze wpłynęło uschematyzowanie rytmu dnia, co się przejawia prawidłowym – pozbawionym przebudzeń – snem. Po dniu pełnym wrażeń Norbercik zasypia po 20:00 i śpi do samego rana. Dla nas to miła odmiana, zwłaszcza po nieprzespanym sierpniu. Synek jeszcze nie do końca ma ochotę posiłkować się na miejscu, więc poproszono bym przyjeżdżała go karmić, aż się przyzwyczai. Poza tym wciąż z niecierpliwością czekamy, aż zacznie mówić, mamy nadzieję, że inne dzieci będą działały motywująco. Zaliczyliśmy – jak przystało na początkowego przedszkolaka – tygodniową infekcję. Wróciliśmy na tydzień do zajęć, a od dziś znowu przymusowe wolne :( Pojawił się paskudny katar, który na szczęście nie przeszkadza w humorze i zabawie, ale laryngolog nakazał spędzić kilka dni w domu. Musimy teraz porządnie się doleczyć, bo w przyszłym tygodniu jedziemy na turnus do Bydgoszczy i trzeba koniecznie być w formie!

Pierwszy dzień w przedszkolu

środa, wrzesień 2nd, 2009

pierwszy-dzien-w-przedszkolu.jpgDziś zaprowadziłam Nobulka do przedszkola. W czerwcu bawiliśmy tam gościnnie razem i bywało różnie, ale z dnia na dzień coraz lepiej. Tym razem – myślałam – że również spędzimy troszkę czasu razem, ale stało się inaczej. Panie, znając synka z wcześniejszych wizyt, stwierdziły, iż dadzą sobie radę. Świadomość, że będzie sam wprawiła mnie w niepokój. Kiedy wróciłam o 12.30, zastałam go jak na zdjęciu, jadł zupkę z biszkoptem na zmianę. Jak mnie usłyszał, to dopiero była radość! Panie były zadowolone, mówiły, że nie płakał, trochę się zdrzemnął, pobawił piłeczkami i nasłuchiwał. No cóż, Norbert dorósł do samodzielnych zajęć, teraz ja będę tylko szoferem ;)