Archive for maj, 2010

Wyniki

środa, maj 26th, 2010

No&M Posiadamy dwa z trzech wyników. Na rezonansie główki w obrębie mózgowia na szczęście nic się nie zmieniło i nie ma żadnych zmian, zaś co do oczek to niestety jest gorzej - nerwy wzrokowe są silnie skrzyżowane i niestety bardzo bardzo cienkie, oczodoły nie rosną- wydaje się, że nadszedł czas by pożegnać się z marzeniami o jakimkolwiek widzeniu.
Niestety to nie koniec. Drugi wynik dotyczy hormonu wzrostu, jest on znacznie za niski, jaka jest przyczyna - nie wiadomo. Niezwykle ważne jest by ją jak najszybciej znaleźć i leczyć, by synek mógł się normalnie rozwijać, zarówno fizycznie jak i psychicznie. Szykuje się klolejna batalia po gabinetach lekarskich, by w końcu dowiedzieć się czegoś więcej o “magicznym Norberciku”- jak to specjaliści zwykli mówić…Ostatni wynik dotyczący lipidozy, wciąż nie jest gotowy.

Nobciowe wieści

wtorek, maj 18th, 2010

na-balkonie.jpg Witamy już z domu, w piątek zakończyliśmy nasz pobyt w Akademii Medycznej. Nobulek był dzielny, mimo iż było to dla niego niezwykle stresujące – pierwszą noc prawie nie spał, a tyle co mu się udało – drzemał zatykając sobie uszy:( Na szczęście udało się wyprosić izolatkę. Bardzo baliśmy się narkozy, której musiał być poddany do rezonansu, ale pomyślnie szybko się obudził i z apetytem zjadł obiad. Zbadaliśmy też hormon wzrostu – również wyjątkowo stresujące badanie. Trzeba było podczas snu pobrać pięciokrotnie krew w odstępach trzydziestominutowych. Aby było „ciekawiej” Norbercik nie mógł się obudzić. Udało się pobrać trzy próbki – synek się obudził i trzeba było zacząć od początku… Ostatecznie skończyliśmy badanie przed północą… Robiliśmy też badanie na lipidoze, materiał pojechał do Warszawy. Reasumując wykonaliśmy wszystko co było zaplanowane, teraz czekamy na wyniki. A co do hipoglikemii, to dalej ma niski cukier, musimy kontrolować.

Hipoglikemia?

poniedziałek, maj 10th, 2010

nobunio.jpg Nasz Nobulek w zdecydowanie lepszej formie :) . Codziennie sprawdzamy cukier i jeśli jest za niski to wspomagamy glukozą i od razu humor się poprawia. Jutro będziemy przyjęci na oddział w Akademii Medycznej na badania w kierunku hipoglikemii oraz rezonans. Słowem, znowu zaczyna się szaleństwo. Szczególnie niepokoi nas konieczność poddania Nobcia narkozie oraz podatność małego na szpitalne wirusy. Obyśmy tylko niczego nie złapali.

Chorobowo…

poniedziałek, maj 3rd, 2010

No A jednak nie obyło się bez szpitala… całą sobotę Norbercik spędził pod kroplówkami. Niestety synek strasznie szybko się odwadnia, a co gorsze spada mu drastycznie cukier. Rano jak zobaczyliśmy 47 na glukometrze to ‘migiem’ znaleźliśmy się na izbie przyjęć. Teraz musimy mu podawać elektrolity, starać się by coś zjadł i nakłuwać paluszki glukometrem trzy razy dziennie. Jeśli wynik jest za niski podajemy glukozę. Trzeba będzie zapisać Nobcia do kolejnego specjalisty. Z drugiej strony może synek od dawna ma takie spadki cukru i stąd jego problemy zdrowotne… Cóż, teraz mamy w domu szpital, bo i tatuś jest męczony wirusem :(

Turnus w Sobieszewie

sobota, maj 1st, 2010

Nobciu bieznia.jpg Wczoraj wróciliśmy z turnusu w Sobieszowie, na którym Norbert spisał się znakomicie, dziennie miał cztery bądź pięć godzin zajęć indywidualnych. Ćwiczenia były dostosowane do Jego potrzeb, prowadzone w sposób dla synka przewidywalny – z dnia na dzień dawały możliwość lepszej współpracy i komunikacji. Intensywna praca nie ominęła również i mnie, razem z Panią psycholog analizowałyśmy filmiki, ukazujące Norbercika w różnych sytuacjach. Było to wartościowe, otrzymałam szereg sugestii, które mam nadzieję, że pomogą lepiej komunikować się z synkiem i uczyć go samodzielności. Wróciliśmy napełnieni niestety nie tylko z dobrą energią, ale również z kolejnym wirusem, tym razem grypą jelitowa… :( po poprzednim rotawirusie jesteśmy przerażeni, mamy nadzieje, że obędzie się bez szpitala, w razie czego skierowanie już wypisane czeka…