Nobciowe wieści

na-balkonie.jpg Witamy już z domu, w piątek zakończyliśmy nasz pobyt w Akademii Medycznej. Nobulek był dzielny, mimo iż było to dla niego niezwykle stresujące – pierwszą noc prawie nie spał, a tyle co mu się udało – drzemał zatykając sobie uszy:( Na szczęście udało się wyprosić izolatkę. Bardzo baliśmy się narkozy, której musiał być poddany do rezonansu, ale pomyślnie szybko się obudził i z apetytem zjadł obiad. Zbadaliśmy też hormon wzrostu – również wyjątkowo stresujące badanie. Trzeba było podczas snu pobrać pięciokrotnie krew w odstępach trzydziestominutowych. Aby było „ciekawiej” Norbercik nie mógł się obudzić. Udało się pobrać trzy próbki – synek się obudził i trzeba było zacząć od początku… Ostatecznie skończyliśmy badanie przed północą… Robiliśmy też badanie na lipidoze, materiał pojechał do Warszawy. Reasumując wykonaliśmy wszystko co było zaplanowane, teraz czekamy na wyniki. A co do hipoglikemii, to dalej ma niski cukier, musimy kontrolować.

Skomentuj