Nobciowe wieści
Jesteśmy po kolejnej konsultacji endokrynologicznej i pani doktor stwierdziła, że wyniki Nobcia są tragiczne. Dziwi się, że nas wypuszczono bez dalszej diagnostyki. Czeka nas znowu szpital, masa badań, kolejny rezonans, tym razem celowany w przysadkę mózgową i jedno dążenie –znaleźć przyczynę tak złego wyniku hormonu wzrostu. Na dzień dzisiejszy, synkowi powinno się podawać hormon wzrostu, ale rozstrzyga o tym specjalna komisja, która zbiera się we wrześniu i wówczas będzie podjęta decyzja. A co do najbliższych planów, to wizyty u neurologa, alergologa, kardiologa… a od poniedziałku jedziemy na tydzień na obserwacje do ośrodka dla dzieci niewidomych w warszawskich Laskach. Na zdjęciu Norbercik, pomiędzy wizytami u specjalistów, relaksuje się na słoneczku