Archive for the ‘Norbercik’ Category

Po szpitalu

czwartek, wrzesień 2nd, 2010

Wróciliśmy. Maraton męczenia Synka spod znaku “hormon wzrostu” można uznać za tymczasowo zakończony.
Dowiedzieliśmy się, że cierpi (na 99%) na somatotropinową niedoczynność przysadki mózgowej, co oznacza, że jego przysadka wydziela za mało hormonu wzrostu i potrzebna jest kuracja hormonalna, bo bez tego będzie malutki, będzie miał obniżoną odporność i choroby żył w przyszłości. Ponieważ może być to niebezpieczna kuracja dla dzieci, które mają “inne problemy” zdrowotne Norbercik będzie obserwowany przez pół roku, później rezonans i jak będzie wszystko w porządku to terapia. Pojawił się też mały problem z zapaleniem tarczycy. USG choć nie udało się przeprowadzić w całości ze względu na przeraźliwy lęk i opór Norbercika nie wykazało poważnych nieprawidłowości.
Ucieszył nas za to wynik mikrobiologicznego badania włosów Nobulka, gdyż nie wskazuje na żadne wady genetyczne oraz dobry poziom miedzi we krwi. Badanie na hipoglikemie pokazało, że synek jest na nią narażony tylko w czasie infekcji. Na zakończenie przygody ze szpitalem Norbert poważnie się rozchorował. Wymioty i potworna biegunka sprawiły, że widmo rychłego powrotu do szpitala stanęło przed oczami. Szczęśliwie w domowym zaciszu stan zdrowia się poprawił. Teraz wracamy do “normalności”, czyli wizyt w poradniach u kolejnych specjalistów.

Szpitala ciąg dalszy

sobota, sierpień 28th, 2010

Szpitalne czułości Już prawie tydzień Norbercik jest poddawany różnym testom stymulującym hormony na oddziale endokrynologii AMG. Badania są niezwykle męczące, gdyż próbki krwi są pobierane pięciokrotnie co 30 minut, a w dodatku Nobciu musi być na czczo. Synek jest bardzo dzielny podczas zabiegów. Jak na razie jesteśmy sami w pokoju, co bardzo ułatwia nam całodzienne funkcjonowanie. Dla Nobulka wydaje się, że najcięższy jest hałas i płacz innych dzieci, niektóre panie pielęgniarki rozumiejąc to przychodzą do pokoju pobierać krew, co znacznie ogranicza jego niepokój. Wyniki badań wychodzą jedne lepiej inne gorzej, ale ostateczne wnioski lekarze wyciągną po zakończeniu wszystkich testów.

A dzisiaj o sukcesach :)

niedziela, sierpień 15th, 2010

na-koniku.JPG Norbercik od miesiąca uczy się korzystać z nocnika, musimy się pochwalić, że z coraz lepszymi rezultatami. W pieluszce już tylko na wyjścia i w nocy. W domu zdarza się mu zawołać “SSS” na siu siu i analogicznie “kkk” na kupkę, oczywiście czasem w zabawie zapomni ;) Ostatnio przy pysznych obiadach, pośpiesza mówiąc nieśmiało “daj”. Kilka dni po urodzinkach tak się zafascynował balonami, że ni stąd ni z owąd pojawiło się słowo “balon”! Już nie możemy się doczekać by wspólnie porozmawiać :) Aby tego było mało, synek znowu przestawił noc z dniem, ale bynajmiej mu to nie przeszkadza i od godziny 02.00 do 7.00 skacze, tańczy, głośno się śmieje i co najlepsze - ucieka z łóżeczka:)

Pogoda w kratkę…

piątek, sierpień 6th, 2010

2zachwycony-deszczem.jpg zachwycony-deszczem.jpg Dopiero co synek skończył przyjmować antybiotyk, a już kolejny wirus nas zaatakował. Tym razem dla odmiany Nobulek się ze mną “podzielił” a tatuś się “uchował”. Cóż pogoda w kratkę, we wtorek byliśmy na kontroli u lekarza i coś tak się przyczepiło :(

4 latka!!!

wtorek, sierpień 3rd, 2010

4latka.jpg W minioną niedzielę Norbercik świętował swoje czwarte urodziny!