Po kontroli oczek

Wczoraj byliśmy na pierwszej kontroli oczu od operacji. Niestety nasza pani doktor nie była zachwycona z osiągniętego rezultatu – otwór po źrenicy zaczął zarastać i nie rozszerzał się po kropelkach. Prawdę powiedziawszy pogorszenie stanu zauważyć można było nawet gołym okiem, operowane oczko synka straciło przejrzystość a naszło niepokojącą mgiełką. W chwili obecnej, pomimo niepożądanej reakcji wciąż jest w lepszym stanie od lewego. Wydaje się, że Nobciu zaczął mocniej koncentrować się na bodźcach świetlnych, jednak musimy zrobić badanie potencjału widzenia (w narkozie) i wówczas się okaże jak to jest naprawdę z tym światełkiem, bo wciąż nie zaobserwowaliśmy najmniejszej próby wodzenia wzrokiem. Drugą istotną...