Powrót do ćwiczeń

nobcio-na-krzeselku.jpgDzisiaj byliśmy pierwszy raz na rehabilitacji od czasu operacji. Ale Nobcio nam się opuścił, całe zajęcia przepłakał i ćwiczył bardzo opornie. Zaczął okropnie wymuszać, nie na marne jest zodiakalnym lwem ;) Niestety nie chce przenosić ciężaru ciała na przednią część ciała… Z basenu również na razie nici. Tam gdzie się dodzwoniliśmy trzeba by długo czekać na wolny termin, a co gorsza instruktorzy nie mają doświadczenia z osobami niewidomymi. Może uda się coś jeszcze znaleźć. Byliśmy dwa razy na terapii czaszkowo-krzyżowej, jednak ciężko było się dowiedzieć, jakich możemy spodziewać się realnych efektów, oprócz ogólnej poprawy funkcjonowania organizmu, wiec chyba zrezygnujemy. Zwłaszcza, że 15 minut kosztuje 80 złotych…Mamy jeszcze do wypróbowania sprawdzonego masażystę stóp – zobaczymy, czy może pomóc, sam jest bardzo zainteresowany, póki co jesteśmy dość sceptyczni…
Z weselszych informacji Nobciu zaczął przesypiać noce! Jakie to wspaniałe uczucie spać siedem godzin ;)

3 Comments

  1. Terapeuta
    maj 10, 2007

    Droga, słowiańska rodzino Pokojskich!
    Czy moglibyści dać mi namiar na tego masażystę, ostatnio ból przeszył moje pięty, to było okropne!
    I jeszcze jedno, pozdrówcie ode mnie Norberto!

  2. ewa
    maj 10, 2007

    Brawo,Nobciu! Ulitowałeś się w końcu nad swoimi dzielnymi rodzicami i pozwalasz im odpocząć w nocy!!:)Pozdrawiam całą familię.

  3. kamila
    maj 11, 2007

    Brawo i pozdrowionka:) Już powoli drżę na myśl o nieprzespanych nocach ;)

Submit a Comment