Spotkanie z Julką

Dzisiaj spędziliśmy przemiły dzień z Julką i Jej Mamą. Planowałyśmy to od wielu miesięcy, w końcu już sporo czasu minęło, od kiedy się widzieliśmy po raz ostatni. Sympatycznie było powspominać stare „dobre” czasy spędzone na oddziale patologii niemowlaka. Niestety nasze Jajo postanowiło tym razem nie naprzykrzać się towarzyskością, prezentując bardziej pochmurne oblicze. Nie oznacza to bynajmniej, iż obyło się bez wszelkich ekscesów – raz na przykład powalił się na starą znajomą z oddziału (co widać na zdjęciu) i Ją nieco przygniótł, na szczęście bez żadnych przykrych konsekwencji. A Julka to w ogóle cudo, że zjeść się by chciało! Ślicznie się uśmiechała i machała rączką. Aniu tak trzymaj i do...