Norbercik po przyjeździe z Kościerzyny

antos-w-lozeczku-z-nobciem.jpgmateuszek-wspiera-nobcia.jpg„Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej” – głosi powszechnie znana mądrość ludowa, cóż, wydaje się jednak nie być uniwersalną. Upłynęło sporo czasu zanim nasze Jajo przyzwyczaiło się do starego-nowego porządku – pokoju, zabawek, melodii pozostawionych w Gdańsku, no i oczywiście swego taty, na którego podobnie jak na pozostałych domowników pierwszego dnia zdawał się traktować z pewną dozą ostrożności. Ileż to myśmy przez to kłopotów mieli, ze zrozpaczonym ojcem rzecz jasna! ;) Obwąchiwał, mówił, że podmienione, potem znowu wył do księzyca… szkoda gadać.
W każdym razie ostatecznie uznał, że dziecko jednak jego, a i maleństwo na powrót polubiło papunia. Co więcej, tak się rozkręcili, że Nobek podczas ćwiczeń opanował nowy manewr – celowe obracanie się z brzuszka na plecy, z czym do tej pory mieliśmy niemały kłopot. Miło zobaczyć, jak synek umyślnie podgina nóżkę i odpycha się ile sił, aby wylądować (nieco zdziwiony jeszcze) na pleckach. Za pierwszym razem co prawda lekko się stuknął w matę i łzy polały się po policzkach, potem już było tylko weselej. W każdym razie bardzo się cieszymy, że znów jesteśmy razem i jesteśmy dumni z naszego Grzybka.

Aha! Nobciu bardzo prosił by pozdrowić kumpli Mateuszka i Antosia, co też z najmilszą chęcią czynię!

3 Comments

  1. Ania i Mati
    cze 8, 2007

    My też bardzo mocno was ściskamy i pozdrawiamy.Nobciu gratulujemy postępów i oby tak dalej powoli ale zawsze do przodu ;)) Ps:Bardzo ładne zdjęcia ;)))))

  2. Monika
    cze 15, 2007
  3. Monika
    cze 15, 2007

    to ja asmntopsd ->(antoś) -tak podpisał się Antoś po obejrzeniu się na zdjęciu z Norbercikiem i wydaniu niesamowitego okrzyku radości. A potem wysłał przez przypadek niepełen komentarz, nie wiem jak to zrobił ???
    Norbercik, gratulujemy Ci nowej umiejętności: obracania się z brzuszka na plecki – jednak pobyt i rehabilitacja w Kościerzynie nie poszła na marne, choć efekt zosał zauważony dopiero w domu, ale wszystko wymaga czasu a tym bardziej rozwój dziecka.
    Dziękujemy za pozdrowienia i też je przesyłamy – Antoś, Mikołaj i Monika.

Submit a Comment