Czarne chmury

Dużo się wydarzyło od ostatniego wpisu. Byliśmy na kontroli oczek, niestety znowu nie mamy dobrych wieści. Sami już nie wiemy jak reagować, ciągle wszystko się komplikuje, a my nie możemy nic zrobić. Oczko prawe na razie wolno, ale rośnie, podczas gdy lewe niestety nie i prawdopodobnie nie będzie rosło. Usłyszeliśmy, że jest w zaniku. Polecono nam jechać do Szczecina, na badanie potencjału widzenia, a na jesień będziemy zakładać nakładkę na oko (taką pół-protezę). Nie potrafimy sobie tego wyobrazić, aby kilka razy dziennie wkładać Nobciowi coś takiego do oka, gdyż wiadomym jest, iż łączyć się to będzie z bólem i brakiem akceptacji dziecka na obce ciało. Budujące jest tylko to, iż pani doktor powiedziała, że są już...