Nobciowe wieści

Sporo czasu minęło od ostatniego wpisu, ale zaraz nadrobimy zaległości Co najważniejsze, wydaje się, że synek zaakceptował przedszkole. Dobrze wpłynęło uschematyzowanie rytmu dnia, co się przejawia prawidłowym – pozbawionym przebudzeń – snem. Po dniu pełnym wrażeń Norbercik zasypia po 20:00 i śpi do samego rana. Dla nas to miła odmiana, zwłaszcza po nieprzespanym sierpniu. Synek jeszcze nie do końca ma ochotę posiłkować się na miejscu, więc poproszono bym przyjeżdżała go karmić, aż się przyzwyczai. Poza tym wciąż z niecierpliwością czekamy, aż zacznie mówić, mamy nadzieję, że inne dzieci będą działały motywująco. Zaliczyliśmy – jak przystało na początkowego przedszkolaka – tygodniową infekcję....