Czary-mary :):):)

2 1 3 4

Niespełna miesiąc temu zakończyliśmy turnus tlenoterapii w komorze hiperbarycznej, ale  działanie dobroczynnego tlenu będzie jeszcze trwało 2/3 miesiące. Dzisiaj po raz kolejny wyszłam od ortopedy z łzami, ale tym razem radości! Spastyka stópek, okropny przykurcz ścięgna Achillesa, który deformował stópki, puścił. Achilles jest miękki, Norbert potrafi sam napiąć mięśnie (które są bardzo słabe, więc tylko na chwilę – widoczne na zdjęciu) i skorygować ich postawę! Teraz tylko ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć! Nie trzeba ciąć, ewentualnie, tylko implant utrwalający efekty, ale to przy wcześniejszych przewidywaniach pikuś:)  Od czasu kiedy loty „balonem” się skończyły, efekty, z  którymi przyszło nam się zmierzyć to: zwiększona wydolność mięśniowa, dużo pozytywnej energii, lepsza koncentracja i chęć komunikacji z otoczeniem, bardzo dobry humor, a  na dodatek bóle brzucha i wymioty ustąpiły. Mam wrażenie, że synek cieszy się, że żyje!!!

Dziękujemy wszystkim, którzy wspierają synka za pośrednictwem 1% Podatku i darowiznami! To dzięki Wam mogliśmy pokryć koszty turnusu 6000 zł. Jest to terapia nie tylko przyjemna, ale i efektywna. Za około rok bardzo byśmy ją chcieli powtórzyć, więc prosić nie jest łatwo, ale prosimy o wsparcie, ponieważ koszty znacznie przekraczają nasze możliwości, a NFZ nie refunduje zabiegów. Dziękujemy!